EUROPA,  HISZPANIA,  PODRÓŻE

Teneryfa – co warto zobaczyć – cz. 1

 
Teneryfa – pierwsza z Wysp Kanaryjskich, którą zwiedziliśmy i na pewno nie ostatnia. Ciekawość co do kolejnych wysp została rozpalona!
Nasz hotel znajdował się za zachodzie wyspy. Nie chcieliśmy być na południu, bo tam jest typowo turystycznie, ani na północy bo tam podobno zimo i wieje. Wybór więc padł na coś wyśrodkowanego. Akurat podczas naszego pobytu na Teneryfie żar lał się z nieba. Nieważne czy to była północ czy południe, był po prostu nieziemski upał.
Na Teneryfę pojechaliśmy z założeniem, że na pewno nie będziemy leżeć całymi dniami przy basenie, bo po pierwsze to nie leży w naszej naturze, a po drugie zawsze chcemy jak najwięcej zwiedzić.
Idealnym sposobem na zwiedzenie wyspy jest wypożyczenie samochodu. Koszt takiej atrakcji to 40 euro plus benzyna. Wyspa nie jest duża i można ją spokojnie objechać w jeden dzień, ale to też zależy co chcecie zwiedzić. Poniżej, pierwsza część moich propozycji. 
1. Acantilados de los Gigantes 
Podobno najpopularniejszy cel wycieczek na Teneryfie. Klify znajdują się w miasteczku Los Gigantes w zachodniej części Teneryfy. Mieliśmy do nich parę minut spacerkiem. Ich widok zapierał dech w piersiach – wznoszą się ponad 600 metrów n.p.m. Coś cudownego.
 
2. Wulkan Teide
Niestety nie było nam dane wjechanie na szczyt. Pech to pech. Podobno wjazd kolejką na górę jest możliwy przy maksymalnej prędkości wiatru 55 km/h. Akurat w tym dniu, kiedy pojechaliśmy tam z wycieczką, wiatr wiał 75 km/h… Było rozczarowanie, oj było. No ale, pozostało nam rozkoszowanie się księżycowymi widokami i… jaszczurkami. Wszędzie ich pełno 🙂 

 

 
 
3. Piramidy w Güímarze
Na początku myślano, że są to jedynie kamienie, ułożone przez miejscowych rolników oczyszczających swoje pola. Dopiero w 1991 roku, znany odkrywca Thor Heyerdahl zbadał te „kupy” kamieni i odkrył że nie mogą być one przypadkowe. Kamienie znajdujące się na rogach piramid, noszą wyraźne ślady obróbki, a co więcej nie są to przypadkowe kamienie, tylko pochodzą ze skał wulkanicznych. Na dodatek, podczas przesilenia letniego, z najwyższej piramidy można zobaczyć podwójny zachód słońca – raz zachodzi za wysokim szczytem, następnie pojawia się i zachodzi jeszcze raz za kolejną górą. Poza tym wszystkie piramidy mają schody po zachodniej stronie, co umożliwia wchodzącym na nie, obserwować wschód słońca podczas przesilenia zimowego.
 
4. Candelaria
Candelaria to bardzo urokliwe miasteczko leżące nad samym oceanem.  W Candelarii znajduje się Bazylika Matki Bożej, do której zmierzają wszyscy pielgrzymi z Wysp Kanaryjskich. Jest to najważniejszy ośrodek kultu maryjnego na Wyspach.
 
Obok Bazyliki znajduje się plac – Plaza de la Patrona de Canarias. Na jego obrzeżach, wzdłuż oceanu znajduje się dziewięć posągów dawnych wodzów Menceyes. Całość robi wrażenie. Plus oczywiście malownicze ulice. Naprawdę coś pięknego. Warto zobaczyć.
 
 
5.  Santa Cruz
W Santa Cruz zatrzymaliśmy się dosłownie na godzinkę. Przeszliśmy się wzdłuż oceanu do Auditorio de Tenerife „Adán Martín”. Nie mieliśmy w planach tam się w ogóle zatrzymywać, ale jadąc z Candelarii od razu rzucił nam się w oczy budynek audytorium.
 
W kolejnym poście będzie o La Lagunie, Puerto de la Cruz, La Orotavie i Masce 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *