GRECJA,  PODRÓŻE

Kreta – najpiękniejsze plaże

Wiadomo, nasz ranking jest niekompletny, bo spędziliśmy na Krecie jedynie tydzień i nie zobaczyliśmy wszystkich plaż, ale możemy Wam zaproponować kilka z nich.

Miejsce pierwsze: Balos

O mały włos byśmy jej nie zobaczyli. Po przeczytaniu niektórych opinii na temat dojazdu do plaży, dostawało się gęsiej skórki. Faktycznie dojazd jest może trudniejszy, ale nie przesadzajmy. Jedzie się szutrową drogą, która jest szeroka, czasem się zwęża ale i tak mieszczą się dwa samochody. Nasz wynajęty Hyundai i10 spokojnie dawał radę na podjazdach. Widoki podczas jazdy zapierają dech w piersiach. Oprócz wspaniałych krajobrazów, po drodze zobaczymy niewielkie stada kóz i… latające po niebie orły. Cudowny widok.

Na końcu drogi znajduje się parking, na którym zostawiamy samochód, a dalej czeka nas zejście na plażę. Zejście jest wspaniałe. Słońce świeci, schodzi się wydeptanym szlakiem w dół.
I w pewnym momencie oczom ukazuje się taki widok:

Plaża jest niebiańska. Woda krystalicznie czysta, ciepła. Na plaży można wynająć leżaki i parasol. Koszt takiego zestawu wynosi 10 euro.

Kiedy już jesteśmy pomarszczeni od siedzenia w wodzie, wracamy. Dwie godziny minęły w mgnieniu oka.  Koniecznie trzeba mieć ze sobą dużo wody i nakrycie głowy. Po wejściu na parking przybrałam na twarzy czerwone barwy wojenne.

Miejsce drugie: Elafonisi

Zastanawialiśmy się czy tej plaży nie dać złotego medalu. Jest równie piękna, woda jest ciepła, piasek jest biało-różowy, ale… no właśnie jest jedno ale, mianowicie nie ma tak spektakularnego zejścia jak w przypadku Balos. Dojeżdża się do niej drogą asfaltową na parking i po pokonaniu kilku metrów jesteśmy w raju.

Halo, halo, czy można się tam teraz teleportować? TERAZ!

Miejsce trzecie: Preveli

Ta plaża znalazła się na podium, nie z uwagi „plaży jako plaży”, ale z racji naturalnego lasu palmowego. Jeżeli będziecie się wybierać na tę plażę, to spróbujcie prawego zejścia (patrząc na mapę N↑) . Lewe jest strome, trzeba pokonać parę metrów w dół. Prawe wygląda na łagodniejsze. Jest jeszcze jedna opcja dojścia na plażę – przez las palmowy. Niestety google nie pokazuje tego szlaku. Dopiero na czeskich mapach turystycznych (www.mapy.cz) znaleźliśmy szlak, niestety w pewnym momencie się urywa. Nie wiemy czy faktycznie się urywa, czy może jest przejście. Jeśli jest ktoś, kto to sprawdził to niech da znać! 

Jeżeli chodzi o „plażę jako plażę” to: jest tam bardzo wietrzenie, piasek który jest drobnym żwirkiem z całym impetem obija dopiero co poparzone słońcem ciało. Male przyjemne uczucie. Dodatkowo woda jest zimna… co tu dużo mówić, las palmowy ratuje z całą pewnością sytuacje.

Miejsce czwarte: Matala

Zastanawialiśmy się, którą plażę umieścić w naszym subiektywnym rankingu na podium – Praveli czy Matalę. Jak widać, miejsce tuż za podium przypadło Matali, chociaż nadal nie jesteśmy tego w stu procentach pewni. Z jednej strony, plażę otacza góra z wydrążonymi jaskiniami (koszt zwiedzenia tych jaskiń to 4 euro), w których podobno umieszczano zmarłych.

Mój szanowny małżonek nie byłby sobą gdyby ich nie zobaczył. Poszedł i stwierdził, że można sobie tą atrakcję darować. Tak naprawdę wystarczy popłynąć do jaskini, która znajduje się tuż nad poziomem morza i zobaczymy to samo. „Wystarczy”. Ja się nie odważyłam bo mój styl pływania określa się jako „po warszawsku, czyli dupą po piasku”. Takie życie.
Co do piasku, to występuje tam drobny żwirek. A co do wody: była chłodna, ale biorąc pod uwagę tą gorączkę na plaży to śmiało można powiedzieć, że było to zbawienne.

matala (1)

Miejsce piąte: Falasarna

Plaża nie ma efektu wow. Warto na nią pojechać po zobaczeniu Balos, ale żeby jechać na nią specjalnie to… no każdy musi się zastanowić. Balos i Falasarna znajdują się blisko siebie, także można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Co nas najbardziej urzekło na tej plaży? Ciepła woda, fale, które przypominały te w Bałtyku i drobny piasek. Czyli w sumie wszystko, czego można się spodziewać po plaży.

Miejsce szóste: Kedrodasos obok Elafonisi

Wiadomo, Elafonisi to sztos, ale jezeli już tam będziecie to warto rowniez pojechać na plażę Kedrodasos. Zejście na plażę jest dosyc ciekawe, plaża również. Jest tam dosyć kameralnie i można rozbić biwak w cieniu drzew.

Miejsce siódme: Jezioro Kournas

Jezioro Kournas to jedyne naturalne słodkowodne jezioro na Krecie. Jeżeli będziecie w okolicy Chani to warto tam podjechać. Ku naszemu zdziwieniu woda w tym jeziorze nie należała do najcieplejszych i dno, jak to w jeziorze, było dosyć muliste. Na miejscu można wynająć rowerki wodne, co wydaje się fajną opcją, jeżeli zamierza się tam spędzić więcej czasu. My spędziliśmy nad jeziorem około godziny, więc można to spokojnie nazwać szybką akcją.

Nie uczestniczy w rankigu: Seitan Limani

Plaża widziana z góry wydaje się obłędna. W naszym rankingu nie zajęła żadnego miejsca, bo nie zeszliśmy na dół. Mam nadzieję, że małżonek mi to kiedyś zapomni, ale naprawdę sandałki ze śliską podeszwą i zejście na tą plażę to zupełnie dwa różne światy. Wiele osób rezygnowało po zobaczeniu szlaku, a w zasadzie jego braku. Plaża dla odważnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *